Przede wszystkim wyjaśnić należy różnicę pomiędzy bohaterami tego wpisu.

 

Jeden z nich posiada w swym składzie nierzadko całą tablicę Mendelejewa, a po długotrwałym stosowaniu
okazuje się, że co prawda –
udało nam się zwalczyć bezsenność i stany lękowe, ostatnim pociągiem odjeżdżamy
w Bieszczady zostawiając za sobą depresję,
ale jeszcze nie wiemy, że w torbie podróżnej zapakowały się z nami
na gapę kolejno; wrzody żołądka, ryzyko choroby wieńcowej
czy nagła śmierć sercowa.[1]

 

Drugi zaś bohater – pochodzenia roślinnego,
stworzony został w pełni z natury, bez najmniejszej ingerencji
dziedziców
cenionej Marii Skłodowskiej Curie.
Wykorzystując naturalnie występujące
w roślinach kannabinoidy
jako metabolity wtórne[2], uzupełniamy układ
endokannabinoidowy
w organizmie a więc w dużym skrócie – dostarczamy
organizmowi
dokładnie to, czego brakuje mu do prawidłowego funkcjonowania

wprost od matki ziemi.

 


 

Czemu marihuana jest nielegalna? Rośnie naturalnie na całej planecie.
Czy pomysł delegalizacji natury nie wydaje się… nienaturalny?

                                                                                                   Bill Hicks

 


 

W tym miejscu trzeba podkreślić, że leki syntetyczne bywają niezbędnym środkiem w drodze do poprawy
zdrowia
i zawdzięczamy wiele żyć dzięki wciąż postępującej dziedzinie farmacji. 

Nie mniej nie da się nie zauważyć, że w każdym odbiorniku masowego przekazu „atakowani” jesteśmy
lekami na
wszystkie możliwe dolegliwości, o jakich świat słyszał a jeśli nie… to usłyszy, po czym z pewnością
wkrótce pojawi
się lek właśnie na tę przypadłość za jedyne 9,99 w promocji z probiotykiem,
mającym na celu naprawienie szkód wyrządzonych przez
poprzednika.

Niewykluczone, że właśnie dlatego
coraz częściej lekarze decydują się jednak na łączenie terapii
syntetycznej z konopną do momentu,
gdy stan pacjenta pozwoli na pozostawienie tylko tej drugiej.

                                                                            Dlaczego?

Otóż wspomniany układ endokannabinoidowy przeplata się we wszystkich układach w organizmie –
swoje receptory
ma w większości naszych układów odpowiedzialnych za następujące funkcje[3]:

  • pamięć, aktywność synaptyczną, procesy uczenia się,
  • percepcję bólu,
  • apetyt, trawienie,
  • regulację stresu i stanów emocjonalnych, cykle snu,
  • aktywność psychoruchową,
  • rozwój komórek nerwowych, ochronę tkanek nerwowych,
  • metabolizm i homeostazę energetyczną,
  • funkcje sercowo-naczyniowe,
  • odpowiedź immunologiczną,
  • rozwój kości.

Czym jest CBD i jakie korzyści zdrowotne wynikają z jego stosowania znajdziesz tu:
https://www.johnywest.eu/cbd/


Pytanie zatem – którą formę terapii wybrać?

W zależności od rodzaju, stadium oraz historii choroby – w każdym poważnym przypadku,
decyzję o wyborze terapii
powinien podjąć LEKARZ. Choć nie każdy z nich jeszcze jest zwolennikiem
terapii konopnej, nie wynika to
z niechęci do samej formy a najczęściej – z braku dostatecznej wiedzy
w zakresie terapii konopnej.
Nie istnieje bowiem sztandarowy schemat dawkowania dla odpowiednich
grup wiekowych czy wagowych pacjenta.

                      Już wyjaśniamy dlaczego 👇

Jeśli zechcemy dobrać odpowiednie dawkowanie w terapii konopnej dwóm osobom tej samej płci,
o identycznej wadze, wzroście i wieku, nie posłuży nam do tego żaden schemat, gdyż stopnia
najważniejszego wskaźnika tego typu leczenia nie jesteśmy w stanie określić – stanu układu
endokannaibidowego
i możliwego zapotrzebowania kannabidiolu dla poprawnego funkcjonowania.

W tym celu wprowadzamy właśnie stopniowe dostarczanie kannabinoidów do organizmu zaczynając
od najmniejszego
stężenia i jednej kropli. Wraz z upływem czasu zwiększamy dawkę przyjmowanego
CBD dochodząc do momentu,
w którym uzyskujemy pożądany efekt.

Zatem czy CBD można przedawkować?

Nawet jeśli wypijemy całą buteleczkę 10 ml. oleju o stężeniu 20% CBD, spodziewać się możemy co najwyżej…
wizyty w toalecie, braku upragnionego efektu i niestety uszczuplonego portfela.

 

Wróćmy zatem teraz do pytania podstawowego: 

                                                                        czego się bać? 🙂 

 

 

 

 

 

Materiał nie stanowi i nie zastąpi porady lekarskiej.


Jeśli szukasz LEKARZA, który specjalizuje się w terapii konopnej i potrzebujesz konsultacji – skontaktuj się z nami.
Przekażemy Ci kontakt do wszystkich znanych nam medyków prowadzących tę formę leczenia.

 

 

Bibliografia:

[1] American College of Cardiology meeting in New Orleans 4 kwiecien  2011 Antidepressants Linked to Thicker Arteries

[2] https://www.ptfarm.pl/pub/File/FP/2_2009/zastosowanie%20naturalnych.pdf

[3] https://etwojfarmaceuta.pl/zdrowie/uklad-endokannabinoidowy-oraz-mozliwe-zastosowania-konopi-medycznych/

[4] https://www.umb.edu.pl/photo/pliki/WL_jednostki/zaklad_farmakologii_klinicznej/dzialania_niepozadane_lekow_skrot.pdf

[5] https://www.ptfarm.pl/pub/File/Farmacja%20Polska/2010/04-2010/08%20%20NDL.pdf